WEBVTT
X-TIMESTAMP-MAP=LOCAL:00:00:00.000,MPEGTS:0

00:03.173 --> 00:08.022
ROZDZIAŁ 6
MADEMOISELLE

00:08.143 --> 00:11.764
Pewnego razu...
W 1920 roku Coco staje się „Mademoiselle”.

00:11.885 --> 00:13.295
W Europie panuje kruchy pokój,

00:13.416 --> 00:15.631
podczas gdy kobiety z entuzjazmem
witają styl tej, która

00:15.752 --> 00:17.701
dała im prawo
do wygody.

00:17.822 --> 00:19.891
Coco, która właśnie straciła
miłość swojego życia,

00:20.012 --> 00:21.796
koi ból w Wenecji,

00:21.917 --> 00:24.033
w towarzystwie Misi i Joségo Marii Serta.

00:24.216 --> 00:25.832
Pewnego razu...
Była sobie Misia:

00:25.953 --> 00:28.274
rosyjska przyjaciółka,
lojalna i wspaniała,

00:28.395 --> 00:31.963
nieprzewidywalna muza, radosna pochlebczyni,
inspiracja Prousta,

00:32.084 --> 00:34.544
uznana pianistka
i modelka Toulouse-Lautreca,

00:34.665 --> 00:36.252
Renoira, Bonnarda i Vuillarda.

00:36.373 --> 00:37.751
Pod jej wpływem Mademoiselle

00:37.872 --> 00:40.108
zakochuje się w Rosji
i Baletach Rosyjskich.

00:40.229 --> 00:42.862
Misia przedstawia jej swoich przyjaciół:
Cocteau, Strawińskiego,

00:42.983 --> 00:44.764
Diagilewa, Ravela i Picasso.

00:44.885 --> 00:48.097
Pewnego razu...
Żyła kreatorka mody, wielbiona przez artystów.

00:48.218 --> 00:50.761
Projektuje kostiumy
do przedstawień teatralnych

00:50.882 --> 00:53.964
Dullina i Cocteau,
finansuje spektakl „Święto Wiosny”,

00:54.085 --> 00:56.030
gości u siebie Strawińskiego z rodziną,

00:56.150 --> 00:58.038
wspiera Cocteau podczas jego odwyków

00:58.159 --> 01:01.688
i w tajemnicy opłaca
pogrzeb Diagilewa w Wenecji.

01:01.809 --> 01:04.091
Pewnego razu...
Żył zamożny Rosjanin,

01:04.212 --> 01:05.405
Wielki Książę Dymitr,

01:05.526 --> 01:07.878
wygnany z kraju przez
bolszewickich rewolucjonistów,

01:07.999 --> 01:09.804
kochanek o melancholijnym spojrzeniu.

01:09.925 --> 01:11.495
Chanel jest od niego starsza o osiem lat.

01:11.616 --> 01:14.019
Dymitr wprowadza
do jej kolekcji

01:14.140 --> 01:16.878
powiew rosyjskich stepów,
haftowane zdobienia,

01:16.999 --> 01:18.479
futrzane wykończenia i bizantyjską biżuterię.

01:18.600 --> 01:20.970
Dzięki niemu
Mademoiselle poznaje Ernesta Beaux,

01:21.093 --> 01:23.823
perfumiarza carów,
który w roku 1921

01:23.944 --> 01:26.816
tworzy najwspanialszy z zapachów: N°5.

01:27.144 --> 01:28.144
Pewnego razu...

01:28.265 --> 01:30.218
Był sobie angielski dżentelmen,
niewymuszona elegancja,

01:30.339 --> 01:33.378
bezpretensjonalny luksus arystokracji:
Książę Westminsteru,

01:33.499 --> 01:34.920
najbogatszy człowiek w Anglii.

01:35.041 --> 01:37.295
Gabrielle urzekają
jego tweedowe marynarki

01:37.416 --> 01:39.878
i robione na drutach swetry,
kamizelki jego służących,

01:39.999 --> 01:41.317
berety towarzyszących mu marynarzy.

01:41.438 --> 01:42.438
Zakochują się w sobie.

01:42.559 --> 01:45.447
Książę zaprasza ją do swoich willi
i na pokład swoich jachtów,

01:45.568 --> 01:47.000
wysyła po nią
prywatny pociąg,

01:47.121 --> 01:49.057
okrywa ją
biżuterią i kwiatami.

01:49.178 --> 01:51.933
W końcu fascynacja przemija,
Gabrielle nigdy nie zostanie księżną.

01:52.089 --> 01:54.567
Pewnego razu...
Czerń zasiada na tronie.

01:54.688 --> 01:57.791
W operze, otoczona menażerią
pstrokatych ubiorów,

01:57.912 --> 02:01.015
Gabrielle Chanel, wyrażając niesmak
wobec epoki, oznajmia:

02:01.136 --> 02:03.567
„A niech mnie, ja te kobiety
ubiorę na czarno!”

02:03.688 --> 02:06.098
Zastrzeżona wyłącznie dla
domowej służby lub na czas żałoby

02:06.218 --> 02:09.465
czerń staje się kolorem absolutnym
i kluczem do jej sukcesu.

02:09.586 --> 02:11.059
Powstaje mała czarna.

02:11.180 --> 02:13.152
Pewnego razu...
Była sztuczna biżuteria,

02:13.273 --> 02:16.112
którą Gabrielle Chanel
uwielbiała łączyć ze szlachetnymi kamieniami.

02:16.233 --> 02:17.700
Krytykowała kobiety
ze wszystkich krajów

02:17.821 --> 02:20.072
za to, że noszą swój majątek
zawieszony wokół szyi, mówiąc:

02:20.193 --> 02:22.613
„liczą się nie karaty,
lecz iluzja.”

02:22.936 --> 02:24.956
Pewnego razu...
Zwycięstwo!

02:25.077 --> 02:27.945
Cały świat pragnie nosić CHANEL,
nawet Hollywood.

02:28.066 --> 02:30.258
Gabrielle nie daje się
oczarować kapryśnej naturze

02:30.379 --> 02:32.452
srebrnego ekranu –
wraca do Francji,

02:32.573 --> 02:34.546
i zamieszkuje w hotelu Ritz.

02:34.666 --> 02:36.612
Pewnego dnia...
W roku 1936

02:36.733 --> 02:39.816
zarządzająca firmą Coco staje
twarzą w twarz z 4 000 strajkujących pracownic,

02:39.937 --> 02:41.563
podczas Wiosny Frontu Ludowego.

02:41.684 --> 02:42.783
Dumnie stawiają jej czoła.

02:42.904 --> 02:45.495
Mademoiselle,
z natury nieprzejednana, ustępuje.

02:45.616 --> 02:46.616
Pewnego razu...

02:46.737 --> 02:48.830
Wybucha II Wojna Światowa.

02:49.778 --> 02:51.868
W wieku 55 lat,
u szczytu sławy,

02:51.989 --> 02:54.843
Gabrielle Chanel zamyka swój warsztat
przy rue Cambon.

02:54.964 --> 02:57.402
Przekonana o tym, że
czas na modę przeminął,

02:57.523 --> 02:58.867
wyjeżdża do Szwajcarii.

02:58.988 --> 03:00.355
Ale, jak przystało na tą, która mówiła:

03:00.476 --> 03:02.298
„Chcę być częścią tego, co się wydarza”,

03:02.419 --> 03:05.325
Mademoiselle nie powiedziała jeszcze
swojego ostatniego słowa...

